Książka „Najgorszy tydzień w moim życiu” opowiada o dziesięcioletnim Bartku, który uwielbia grać w gry komputerowe. Najchętniej spędzałby całe dnie na tej czynności, ku niezadowoleniu swoich rodziców. Pewnego dnia Bartek lepi z plasteliny ludzika, który umie przenikać do cyberprzestrzeni. To wydarzenie jest początkiem strasznie pechowego tygodnia,w którym dokuczający starszy brat, dwie oceny niedostateczne, a nawet żywy pająk wielkości dłoni na szkolnej ławce, to nie warta uwagi drobnostka.
      Dowiedzcie się czy Bartek wybrnie ze swoich kłopotów, jak potoczy się jego przyjaźń z cyber-ludzikiem i kto będzie prawdziwym sprzymierzeńcem chłopca w tym feralnym tygodniu…
                                                                                                                więcej »

Drodzy Czytelnicy!

        Chciałabym zaprezentować projekt, który udało się wykonać z moim synem Karolem. Napisałam książkę opowiadającą o 10-letnim chłopcu i jego śmiesznych perypetiach wynikających z przyjaźni z ludzikiem, który potrafi przenikać do cyberprzestrzeni.
        Pomysł napisania książki wziął się z odwiecznego problemu braku czasu dorosłych, na skutek czego mój syn coraz więcej czasu spędzał przy komputerze, laptopie czy telefonie. Ta elektroniczna rzeczywistość stała się nieodłączną częścią życia nie tylko moich dzieci. Potrzebowałam zajęcia, które pozwoli wyciągnąć mojego syna ze świata gier i elektronicznej rzeczywistości. Jako, że od młodości miałam zacięcie literackie, wymyśliłam, że napiszemy razem książkę dla dzieci. Karol zawsze pięknie rysował, dlatego bardzo spodobał mu się pomysł tworzenia ilustracji do naszego wspólnego dzieła. Był moim najsurowszym recenzentem i inspiratorem. Był też motorem do dalszego działania, gdy motywacja do dokończenia książki znikała pod ciężarem pracowitego dnia.
        Ten projekt pozwolił nam zbliżyć się do siebie, zrobić coś wspólnie i obudzić w moim synu wyobraźnię literacką i chęć czytania książek. Dzięki temu pomysłowi, syn zaprosił mnie do swojego świata, nie tylko świata gier i komputerów, ale również codziennych, rzeczywistych problemów z rówieśnikami. Skorzystałam z tego zaproszenia, co pozwoliło mi lepiej zrozumieć mojego dziesięciolatka i zdobyć jego zaufanie jako rodzic i jako partner do rozważań nad codziennymi problemami oraz lekturą.
        Chciałabym zainspirować wszystkich zapracowanych rodziców do połączenia ich dorosłych pasji z pasjami dzieci. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma predyspozycje do pisania książki, ale jestem pewna, że wystarczy sięgnąć myślą w przeszłość aby znaleźć swoje pasje z dzieciństwa: malowanie, projektowanie (np. domków dla lalek), wspólne muzykowanie, tworzenie gier planszowych i wiele innych. Zachęcam też do publikowania dzieł stworzonych z dzieckiem, aby poczuło się bardziej zaangażowane we wspólny projekt. Taka forma wspólnego spędzania czasu pozwala nie tylko poprawić kontakt z własnym dzieckiem ale również daje poczucie realizacji siebie.
        Mam nadzieję, że czas spędzony z tą książką pomoże rodzicom zbliżyć się do ich dzieci
i wspólnie się pośmiać.
        Być może będzie też momentem do dyskusji na poważniejsze tematy, na przykład o tym, co zrobić, gdy dziecku przytrafi się przykra historia związana z cyberprzemocą i jak radzić sobie w innych trudnych z punktu widzenia dziecka sytuacjach.

                                                                                                          Z poważaniem


                                                                                                          Justyna Słonka